RSS

Chcesz pograć? Nie jedź na wakacje

Liczba odsłon: 19

Spakowa­łeś kom­pu­ter prze­noś­ny, za­si­lacz sie­cio­wy i po­rząd­ną, la­se­ro­wą mysz dla gra­czy, wy­obra­ża­jąc już so­bie te wie­czo­ry, gdy po po­wro­cie z let­nich wy­cie­czek po gó­rach czy pla­ży lub zi­mo­we­go szu­so­wa­nia po za­śnie­żo­nych sto­kach sią­dziesz do ulu­bio­nej gry, by na go­dzin­kę za­nu­żyć się w wir­tu­al­nym świe­cie. Dopiero gdy nio­słeś już tor­bę do sa­mo­cho­du przy­pom­nia­łeś so­bie, że z pla­nów ni­ci, bo kil­ka naj­now­szych gier, na któ­rych roz­pra­co­wa­nie tak li­czy­łeś, do uru­cho­mie­nia wy­ma­ga sta­łe­go po­łą­cze­nia z Inter­ne­tem.

Notebook na plażyNie, to nie ka­ta­stro­ficz­ny sce­na­riusz skraj­nej ochro­ny praw autor­skich, gro­żą­cy nam za kil­ka lat — to rze­czy­wi­stość. Firma Ubisoft w swo­ich naj­now­szych pro­duk­tach wpro­wa­dza obo­wią­zek utrzy­my­wa­nia dzia­ła­ją­ce­go po­łą­cze­nia z Inter­ne­tem przez ca­ły czas trwa­nia gry. W ra­zie utra­ty po­łą­cze­nia – czy to z rac­ji awarii, czy też z pre­me­dy­ta­cją – gra jest prze­ry­wa­na, a gracz ma do wy­bo­ru al­bo cze­kać na po­now­ne na­wią­za­nie łącz­no­ści, al­bo zre­zyg­no­wać z dal­szej za­ba­wy.

Kolejnym ele­men­tem wią­żą­cym gra­cza z Siecią jest prze­cho­wy­wa­nie za­pi­sa­ne­go sta­nu gry na ser­we­rach fir­my. Początko­wo wy­da­wa­ło się, że funk­cja lo­kal­ne­go prze­cho­wy­wa­nia za­pi­sa­nych sta­nów gry zo­sta­nie w ogó­le usu­nię­ta, jed­nak na szczęś­cie naj­now­sze do­nie­sie­nia – jak choć­by cy­to­wa­ny ar­ty­kuł – in­for­mu­ją, że prze­nie­sie­nie sta­nów gry na ser­wer Ubisoft bę­dzie tyl­ko op­cją, wy­wo­ły­wa­ną na żą­da­nie użyt­kow­ni­ka. Bardzo do­brze, gdyż brak moż­li­woś­ci lo­kal­ne­go za­pi­sy­wa­nia sta­nu gry ozna­czał­by odeb­ra­nie gra­czo­wi ostat­ków kon­tro­li nad włas­ny­mi po­czy­na­nia­mi, wraz z pra­wem do mo­dy­fi­ko­wa­nia za­pi­sa­ne­go sta­nu. Z dru­giej stro­ny, sie­cio­we prze­cho­wy­wa­nie za­pi­sa­ne­go sta­nu gry mo­że sta­no­wić atut, unie­za­leż­nia­jąc gra­cza od kom­pu­te­ra, na któ­rym od­da­je się roz­ryw­ce i od ewen­tu­al­nych awarii i re­in­sta­la­cji sys­te­mu opera­cyj­ne­go.

Co ozna­cza wy­móg sta­łe­go po­łą­cze­nia z Inter­ne­tem dla prze­cięt­ne­go, le­gal­ne­go użyt­kow­ni­ka gry? Zazwyczaj nie­wie­le, mo­że jed­nak stać się przy­czy­ną iry­ta­cji. Nie wiem, jak wy­glą­da kwes­tia nie­za­wod­noś­ci łącz inter­ne­to­wych na Za­cho­dzie, choć w ar­ty­ku­le rów­nież jest wspo­mi­na­na ta kwes­tia. W Polsce jed­nak krót­kie przer­wy w do­stęp­noś­ci sie­ci są mo­że nie ty­le co­dzien­no­ścią, co zja­wi­skiem trud­nym do zigno­ro­wa­nia. Pół bie­dy, je­że­li przer­wa trwa mi­nu­tę czy dwie, choć i tak krót­ka przer­wa w grze mo­że wy­bić z ryt­mu i de­cy­do­wać o jej po­myśl­nym dal­szym prze­bie­gu. Gorzej, je­że­li sie­ci nie ma przez go­dzi­nę lub dwie; wyobra­żasz so­bie, gdy stwier­dziw­szy awa­rię sie­ci, po­trzeb­nej Ci do pra­cy, po­sta­na­wiasz zużyt­ko­wać „przer­wę tech­nicz­ną” na roz­ryw­kę tyl­ko po to, by od ra­zu na­tknąć się na ko­mu­ni­kat o bra­ku moż­li­woś­ci uru­cho­mie­nia gry — właś­nie z po­wo­du bra­ku sie­ci!

Na pew­no za­bez­pie­cze­nie to bar­dziej do­tknie tych, któ­rzy li­czy­li na dar­mo­wą roz­gryw­kę nie­le­gal­ną ko­pią gry. Firma nie ukry­wa zresz­tą, że „pi­rac­two” – po­wszech­ne na plat­for­mie PC – by­ło głów­nym mo­ty­wem wpro­wa­dze­nia tak dra­stycz­nych za­sad uru­cha­mia­nia i pro­wa­dze­nia gry. Skoro jed­nak ktoś na­pi­sał kod uza­leż­nia­ją­cy dzia­ła­nie pro­gra­mu od ko­mu­ni­kac­ji z ser­we­ra­mi auto­ry­zu­ją­cy­mi nu­mer se­ryj­ny, ktoś in­ny – pa­ra­fra­zu­jąc Sher­loc­ka Hol­me­sa – mo­że ten kod usu­nąć. Sami auto­rzy stwier­dza­ją zresz­tą, że zła­ma­nie za­bez­pie­cze­nia jest tyl­ko kwes­tią cza­su.

Usuwa­nie za­bez­pie­czeń mo­że zresz­tą nie być wca­le po­trzeb­ne. Na py­ta­nie, co fir­ma uczy­ni, gdy utrzy­my­wa­nie ser­we­rów auto­ry­zu­ją­cych prze­sta­nie być opła­cal­ne, jej przed­sta­wi­ciel za­dek­la­ro­wał go­to­wość do opu­bli­ko­wa­nia w ta­kim przy­pad­ku ła­ty usu­wa­ją­cej wy­ma­ga­nie łącz­no­ści z Siecią. Jeśli ta obiet­ni­ca zo­sta­nie do­trzy­ma­na, po­sia­da­cze nie­le­gal­nych kopii nie bę­dą mu­sie­li się­gać w ogó­le do nie­ofi­cjal­nych łat usu­wa­ją­cych za­bez­pie­cze­nia — bę­dą mu­sie­li tyl­ko tro­szkę po­cze­kać. Gorzej, je­że­li fir­ma przy­rze­cze­nia nie do­trzy­ma i le­gal­ni użyt­kow­ni­cy zo­sta­ną za pa­rę lat „na lo­dzie”: utrzy­ma­nie in­fra­struk­tu­ry kosz­tu­je, a ma­ło kto mo­że za pięć czy dzie­sięć lat pa­mię­tać nie tyl­ko o zło­żo­nych obiet­ni­cach, ale wręcz o sa­mej grze. Doświadcze­nie zaś uczy, że gry, któ­rych la­ta świet­noś­ci daw­no mi­nę­ły mo­gą wciąż być bar­dzo „gry­wal­ne”.

Boję się, że w imię wal­ki z de­mo­ni­zo­wa­nym pi­rac­twem le­gal­ni użyt­kow­ni­cy opro­gra­mo­wa­nia bę­dą zmu­sza­ni do pod­da­wa­nia się co­raz bar­dziej uciąż­li­wym i wy­ma­ga­ją­cym pró­bom i pro­ce­du­rom. To sa­mo me­dium, któ­ry umoż­li­wi­ło łat­we po­zys­ka­nie in­for­mac­ji o ko­dach, o któ­re py­ta uru­cha­mia­na gra (kie­dyś ten spo­sób za­bez­pie­cze­nia przed nie­le­gal­nym ko­pio­wa­niem był bar­dzo sku­tecz­ny — ta­niej by­ło ku­pić grę, niż ko­pio­wać gru­by pod­ręcz­nik czy po­wle­ka­ne kar­ty ko­dów) dzi­siaj zo­sta­ło obró­co­ne prze­ciw­ko gra­czom.


"Na pewno zabezpieczenie to bardziej dotknie tych, którzy liczyli na darmową rozgrywkę nielegalną kopią gry."
Powątpiewam. Piraci i tak szybko złamią zabezpieczenie (nie wierzę nawet, żeby przymusowe trzymanie stanu na serwerze było skuteczne). Będzie raczej odwrotnie: legaliści będą łamać swoje legalne kopie, albo wręcz zrezygnują z kupna na rzecz pirata. Ja w każdym razie gry z takim obostrzeniem nie kupiłbym za nic.
Zgadzam się zupełnie z przedmówcą. Nigdy nie kupiłabym gry, gdzie pojawiłoby się takie obostrzenie. Zresztą szczerze wątpię aby takie rozwiązanie przyjęło się w polskich realiach. Jeżeli zostanie wprowadzone, to moim zdaniem przyczyni się tylko do wprowadzenia w obieg większej liczby pirackich wersji danej gry.
I zgadzam się z przedmówcami. Taki łakomy kąsek dla wszelkiej maści crackerów jest zbyt ciekawy, aby nie próbowali tego złamać i obejść. Rozwiązanie uderza w uczciwych graczy i można jedynie się spodziewać, że trzecia część nie wyjdzie na PC ze względu na słabą sprzedaż części drugiej ;)