RSS

Nawet najprostszy komputer przenośny może pełnić całkiem poważne role

Liczba odsłon: 32

Kilka ty­god­ni te­mu przy­je­cha­łem na za­ję­cia na pew­nej pry­wat­nej uczel­ni nie bę­dąc pew­nym, czy na kom­pu­te­rach w sa­li la­bo­ra­to­ryj­nej za­in­sta­lo­wa­ny jest – nie­zbęd­ny mi – pa­kiet XAMPP. Biorąc pod uwa­gę to, że nie dys­po­nu­ję upraw­nie­nia­mi ad­mi­ni­stra­to­ra w tym la­bo­ra­to­rium, pro­wa­dze­nie za­jęć w ra­zie bra­ku po­trzeb­ne­go pro­gra­mu sta­ło­by pod zna­kiem za­py­ta­nia.

Dysponowa­łem jed­nak go­dzi­ną cza­su w ra­mach kon­sul­ta­cji. Studenci oszczę­dzi­li mnie te­go dnia, mia­łem za­tem ca­łe 60 mi­nut na opra­co­wa­nie pla­nu awa­ryj­ne­go. Było mi tym łat­wiej, że kon­cep­cję me­cha­niz­mu ułat­wia­ją­ce­go nad­zo­ro­wa­nie pra­cy stu­den­tów mia­łem już wcześ­niej opra­co­wa­ną.

Mój po­mysł po­le­gał na stwo­rze­niu inter­fej­su WWW, za po­śred­nic­twem któ­re­go stu­den­ci wpro­wa­dza­li­by za­war­tość two­rzo­nych na za­ję­ciach stron XHTML. Likwidowa­ło­by to ko­niecz­ność in­sta­lo­wa­nia edy­to­ra XHTML i ser­we­ra HTTP na każ­dym kom­pu­te­rze z osob­na. Owszem, ta­kie roz­wią­za­nie wy­ma­ga bar­dzo sta­ran­nej kon­fi­gu­rac­ji, by użyt­kow­ni­cy nie byli w sta­nie na­roz­ra­biać włas­ny­mi frag­men­ta­mi ko­du PHP, zaś nie­skoń­czo­na pęt­la w czyimś skryp­cie mo­że sku­tecz­nie spo­wol­nić pra­cę in­nych stu­den­tów. Biorąc jed­nak pod uwa­gę, że alter­na­ty­wą by­ło nie­prze­pro­wa­dze­nie za­jęć w ogó­le, roz­wią­za­nie wy­da­wa­ło się war­te wy­pró­bo­wa­nia.

Dodatko­wą za­le­tą wy­ni­ka­ją­cą ze scen­tra­li­zo­wa­nia prze­cho­wy­wa­nia i reali­zo­wa­nia stron WWW i skryp­tów PHP stu­den­tów jest moż­li­wość ścis­łe­go nad­zo­ro­wa­nia po­stę­pów ich prac. W nor­mal­nym śro­do­wis­ku, po­zba­wio­nym do te­go blo­ka­dy ko­rzys­ta­nia z wy­mien­nych noś­ni­ków da­nych oraz za­so­bów Inter­ne­tu, trud­no jest za­gwa­ran­to­wać orygi­nal­ność prac i zwe­ry­fi­ko­wać wie­dzę po­szcze­gól­nych stu­den­tów. Centralne re­po­zy­to­rium ko­du, choć nie lik­wi­du­je moż­li­woś­ci ścią­ga­nia i ko­pio­wa­nia, po­zwa­la za­pi­sy­wać ko­lej­ne wer­sje pli­ków do wglą­du i wy­kry­wać sytua­cje, w któ­rych pra­wie osta­tecz­na, względ­nie po­praw­na wer­sja ko­du po­ja­wia się nag­le i nie wia­do­mo skąd.

Ledwie zdą­ży­łem, jed­nak uda­ło mi się uru­cho­mić pierw­szą wer­sję sys­te­mu na chwi­lę przed roz­po­czę­ciem za­jęć. I ca­łe szczęś­cie, gdyż oka­za­ło się, że na kom­pu­te­rach fak­tycz­nie nie by­ło za­in­sta­lo­wa­ne­go opro­gra­mo­wa­nia. Szybka i wy­ma­ga­ją­ca oczy­wiś­cie po­pra­wek w cza­sie za­jęć im­ple­men­tac­ja krót­ko mó­wiąc ura­to­wa­ła za­ję­cia.

Co jed­nak cie­kaw­sze, ro­lę ser­we­ra udo­stęp­nia­ją­ce­go treś­ci za­dań, inter­fejs edy­cyj­ny WWW i re­po­zy­to­rium ko­lej­nych wer­sji ko­du przy­jął… mój note­book, wca­le nie tak po­tęż­ny obli­cze­nio­wo! Mimo kil­ku­nas­tu na­raz łą­czą­cych się z ser­we­rem, co chwi­lę za­pi­su­ją­cych pli­ki i uru­cha­mia­ją­cych zde­cy­do­wa­nie nie­opty­mal­ne pro­gra­my użyt­kow­ni­ków, ob­cią­że­nie mi­kro­pro­ce­so­ra z rzad­ka prze­kra­cza­ło 10%. Stopień wy­ko­rzys­ta­nia pa­mię­ci opera­cyj­nej i łą­cza sie­cio­we­go rów­nież był zni­ko­my.

Dzisiejsze mi­kro­kom­pu­te­ry – na­wet te naj­prost­sze, na­wet prze­noś­ne – dys­po­nu­ją mo­cą obli­cze­nio­wą kie­dyś pre­de­sty­nu­ją­cą je do za­sto­so­wań ser­we­ro­wych. Miło jest mieć zaw­sze przy so­bie ma­szyn­kę umoż­li­wia­ją­cą uru­cho­mie­nie usłu­gi sie­cio­wej dla kil­ku­dzie­się­ciu lub kil­ku­set użyt­kow­ni­ków.


Eh, mikroprocesory i mikrokomputery kojarzą mi się z jakimiś mrocznymi czasami.
A, jeszcze z informatykami-teoretykami, fanatykami matematyki itp.
Myślę, że warto iść z duchem czasu. Procesor i komputer nie gryzą i nie brzmi to jak koleś w okularach z długimi włosami i flanelową koszulą dla którego informatyka to przedmiot akademicki.

A tak w ogóle to ciekawy artykuł :)
Warto też o nettopach wspomnieć, które nie mają może dużej mocy obliczeniowej, a spokojnie na serwer się nadają.

Ale to, co mi się najbardziej spodobało w tym wpisie, to sposób przeprowadzania zajęć. Tak naprawdę można by podobnie przeprowadzać zajęcia z dowolnego języka oprogramowania w podobny sposób (no niekoniecznie przez serwer WWW), a jedynie większe projekty nieco bardziej tradycyjnie, ale takie większe mogą korzystać z uczelnianych repozytoriów, a wtedy bez problemu można śledzić postępy.
Można zapytać o parametry lub model laptopa?
Core 2 Duo T5250 (dwa rdzenie po 1500 MHz w szczycie, normalnie pracujące koło 333 MHz) i 1.5 GiB RAM.
Core 2 Duo to w miare wydajny procesor nawet w porównaniu z najnowszą rodziną Core i3/5/7. Do najprostszych laptopów przyrównałbym coś z rodziny Transmeta, Via, Pentium 3/4-M, pierwszej generacji Centrino i rodzin LowVoltage, UltraLowVoltage oraz ConsumerUltraLowVoltage oraz wyczekiwanych netbooków z procesorami ARM.
Ale mimo wszystko wyraźnie wolniejszy od odmian stosowanych w komputerach stacjonarnych, nie mówiąc już o mikroprocesorach stosowanych w serwerach (gdzie jednak stosuje się co najmniej dwa razy więcej rdzeni i dwa razy więcej megaherców :) ).