RSS

Komentarze: od spamu do wartościowych

Liczba odsłon: 73

Najważniej­szą ce­chą ser­wi­sów inter­ne­to­wych bu­do­wa­nych zgod­nie z kon­cep­cją Web 2.0 jest za­an­ga­żo­wa­nie czy­tel­ni­ków w two­rze­nie treś­ci. Najprostszą te­go for­mą jest ko­men­to­wa­nie ma­teria­łów, zaś naj­bar­dziej roz­bu­do­wa­ną — za­miesz­cza­nie włas­nych treś­ci, współ­dzie­lo­nych z in­ny­mi użyt­kow­ni­ka­mi ser­wi­su.

Komenta­rze dzie­lą in­ter­nau­tów i twór­ców stron WWW. Z jed­nej stro­ny po­tra­fią być war­toś­cio­wym uzu­peł­nie­niem pre­zen­to­wa­nych treś­ci i spo­so­bem ko­mu­ni­kac­ji mię­dzy auto­ra­mi i czy­tel­ni­ka­mi ser­wi­su. Czasem ko­men­ta­rze słu­żą jed­nak wy­łącz­nie wy­ła­do­wy­wa­niu agre­sji i włas­nych fru­strac­ji lub pro­wa­dzą do re­gu­lar­nej woj­ny mię­dzy czy­tel­ni­ka­mi o prze­ciw­nych po­glą­dach. Na to wszyst­ko na­kła­da się jesz­cze zja­wi­sko spa­mu, od or­dy­nar­ne­go, zwią­za­ne­go z pro­mo­wa­niem pro­duk­tów lub ser­wi­sów inter­ne­to­wych, aż po uta­jo­ny, ma­ją­cy na ce­lu po­zy­cjo­no­wa­nie stron WWW.

Co za­tem war­to uczy­nić, by ko­men­ta­rze umiesz­cza­ne na stro­nie by­ły „na po­zio­mie”, a ob­szar pod treś­cią ar­ty­ku­łów nie padł ofia­rą spa­mu? Nie ma uni­wer­sal­nej ra­dy, a naj­wię­cej za­le­ży od sa­mych czy­tel­ni­ków, jed­nak war­to prze­strze­gać pew­ne­go zbio­ru re­guł:

  1. Dodawanie ko­men­ta­rza po­win­no być pros­te. Nie wcho­dzi w ra­chu­bę za­kła­da­nie kon­ta użyt­kow­ni­ka. Czytelnicy prę­dzej zre­zyg­nu­ją z ko­men­to­wa­nia, niż bę­dą skłon­ni prze­cho­dzić pro­ce­du­rę re­jes­trac­ji. Nawet ko­niecz­ność przej­ścia do no­wej stro­ny WWW lub po­twier­dze­nia ko­men­ta­rza ko­dem CAPTCHA znie­chę­ca do pi­sa­nia. Dodanie ko­men­ta­rza po­win­no wy­ma­gać mi­ni­mal­nej licz­by kro­ków.
  2. Spam mu­si być bez­względ­nie lik­wi­do­wa­ny. Jest to wy­ko­nal­ne, choć nie cał­kiem pros­te. W przy­pad­ku ma­łe­go ser­wi­su wy­star­czy wy­móg ręcz­ne­go za­twier­dza­nia każ­de­go ko­men­ta­rza przez ad­mi­ni­stra­to­ra. W ser­wi­sach śred­niej wiel­koś­ci spam mu­si być pre­wen­cyj­nie lik­wi­do­wa­ny przez auto­ma­tycz­ny sys­tem ba­zu­ją­cy na zbio­rach szkod­li­wych adre­sów IP, słow­ni­kach za­ka­za­nych fraz oraz zbio­rach re­guł często­ści za­miesz­cza­nia ko­men­ta­rzy. Duże ser­wi­sy mu­szą ko­rzy­stać z wie­lo­oso­bo­wej mo­de­ra­cji lub sys­te­mów mo­de­ra­cji spo­łecz­noś­cio­wej.
  3. Trzeba re­du­ko­wać pro­mo­wa­nie się in­nych blo­ge­rów. Opubliko­wa­nie adre­su do swo­je­go blo­ga w ko­men­ta­rzu za­miesz­czo­nym w po­czyt­nym ser­wi­sie mo­że być nie­złą tech­ni­ką pro­moc­ji. Takie ko­men­ta­rze nie sta­no­wią jed­nak war­toś­ci do­da­nej, a je­dy­nie mniej lub bar­dziej zgrab­ny ka­mu­flaż re­kla­my.
  4. Trzeba pro­mo­wać war­toś­cio­we ko­men­ta­rze. Szybka od­po­wiedź auto­rów ser­wi­su zwięk­sza szan­se pod­trzy­ma­nia dy­sku­sji. Rezulta­tem mo­że być roz­sze­rze­nie orygi­nal­nej myś­li lub po­mysł na cał­kiem no­wy wpis.
  5. Nie wol­no zbyt sze­ro­ko sto­so­wać środ­ków cen­zu­ry. Oczywiś­cie, auto­rzy ser­wi­su ma­ją peł­ne pra­wo de­cy­do­wa­nia, któ­re ko­men­ta­rze zo­sta­ną za­miesz­czo­ne, a któ­re nie po­win­ny się po­ja­wić. Nie wol­no jed­nak wpaść w pu­łap­kę publi­ko­wa­nia tyl­ko ko­men­ta­rzy bę­dą­cych po myś­li auto­rów. Jeżeli czy­tel­ni­cy za­uwa­żą, że bar­dziej kry­tycz­ne ko­men­ta­rze są usu­wa­ne, sa­mi nie bę­dą chcie­li ko­men­to­wać, a być mo­że cał­ko­wi­cie zre­zyg­nu­ją z od­wie­dza­nia ser­wi­su.

Nie jest to na pew­no kom­plet­ny zbiór rad. Mimo to, sto­so­wa­nie ich za­pew­ni­ło mi jak na ra­zie brak spa­mu i wy­so­ki po­ziom wszyst­kich ko­men­ta­rzy. Zachęcam jed­nak do zgła­sza­nia włas­nych po­my­słów.