RSS

Pasek przewijania: narodziny i przemijanie

Liczba odsłon: 1033

Żywot pa­ska prze­wi­ja­nia prze­wi­ja się, no­men omen, przed na­szy­mi oczy­ma. Poczęty zo­stał gdzieś w 1974 ro­ku, gdy w edy­to­rze Xerox Bravo po raz pierw­szy le­wa kra­wędź ekra­nu za­częła w szcze­gól­ny spo­sób rea­go­wać na klik­nię­cia my­szy. Znaną nam po­stać przy­jął w la­tach 1983-1984 w in­ter­fej­sie gra­ficz­nym kom­pu­te­rów Apple LisaMacintosh, a w 1995 ro­ku po­wszech­nie przy­ję­to je­go pro­por­cjo­nal­ność. Dzisiaj, nie­ste­ty, co­raz częś­ciej przy­bie­ra kar­ło­wa­te, schył­ko­we for­my lub wręcz cał­ko­wi­cie zni­ka z ekra­nów.

Pasek prze­wi­ja­nia (ang. scroll bar) ma trzy pod­sta­wo­we funk­cje:

  1. Informowa­nie o tym, że wi­docz­na jest tyl­ko część in­for­mac­ji, a do­stęp do po­zo­sta­łej częś­ci wy­ma­ga ak­cji ze stro­ny użyt­kow­ni­ka.
  2. Wizuali­zo­wa­nie po­ło­że­nia wi­docz­nej częś­ci in­for­mac­ji w sto­sun­ku do ca­ło­ści.
  3. Udo­stęp­nia­nie moż­li­woś­ci zmie­nia­nia wi­docz­nej częś­ci in­for­mac­ji i prze­miesz­cza­nia się w ra­mach ca­ło­ści.

Pierwszą funk­cję speł­nia sa­ma obec­ność pa­ska. Użytkow­ni­cy star­szych śro­do­wisk gra­ficz­nych – Apple Macintosh czy Micro­soft Win­dows w wer­sjach do 3.0 włącz­nie – pa­mię­ta­ją pew­nie, że pro­gra­my nie po­ka­zy­wa­ły w ogó­le pa­ska prze­wi­ja­nia aż do mo­men­tu, gdy fak­tycz­nie część in­for­mac­ji nie mieś­ci­ła się w oknie. Z jed­nej stro­ny za­po­bie­ga­ło to zaj­mo­wa­niu po­wierz­chni ekra­nu oraz wpro­wa­dza­niu ba­ła­ga­nu este­tycz­ne­go, z dru­giej — ja­sno in­for­mo­wa­ło, czy jest sens my­śleć o prze­wi­ja­niu.

Microsoft Windows 3.0 File Manager
Micro­soft Win­dows 3.0 File Manager: po obec­no­ści pa­ska prze­wi­ja­nia w oknie pod­rzęd­nym po pra­wej od ra­zu moż­na po­znać, że li­sta pli­ków wy­kra­cza po­za kra­wędź

Później­sze wer­sje Win­dows wpro­wa­dzi­ły pew­ne za­mie­sza­nie no­wym sty­lem gra­ficz­nym, w któ­rym pa­sek prze­wi­ja­nia był obec­ny, lecz za­blo­ko­wa­ny. Poprawia­ło to nie­co wy­gląd ele­men­tów, któ­re – po­zba­wio­ne pa­ska prze­wi­ja­nia – wy­glą­da­ły ma­ło efek­tow­nie (na przy­kład li­sty prze­wi­ja­ne, ang. list box). Taki za­blo­ko­wa­ny pa­sek mógł być jed­nak nie­co my­lą­cy, nie był sto­so­wa­ny kon­sek­went­nie w ca­łym śro­do­wis­ku i zaj­mo­wał bez­pro­duk­tyw­nie cen­ną po­wierz­chnię ro­bo­czą ekra­nu.

Drugą funk­cję – in­for­mo­wa­nia o po­ło­że­niu wi­docz­ne­go ob­sza­ru in­for­mac­ji w sto­sun­ku do ca­ło­ści do­ku­men­tu – peł­ni su­wak pa­ska prze­wi­ja­nia. Początko­wo istnia­ły wąt­pli­wo­ści co do te­go, czy su­wak ten po­wi­nien być pro­por­cjo­nal­ny (a za­tem wska­zy­wać do­kład­nie ja­ka część do­ku­men­tu jest wi­docz­na), czy sta­łych roz­mia­rów (i in­for­mo­wać tyl­ko o po­ło­że­niu w ra­mach ca­ło­ści). Andy Hertzfeld, je­den z pro­gra­mis­tów ze­spo­łu któ­ry stwo­rzył ory­gi­nal­ne­go Macintosha, na­pi­sał, że choć we wczes­nych wer­sjach inter­fej­su gra­ficz­ne­go su­wa­ki by­ły pro­por­cjo­nal­ne, „[…] po­rzu­ci­liś­my pro­por­cjo­nal­ność na rzecz prost­sze­go su­wa­ka o sta­łym roz­mia­rze, gdyż oba­wia­liś­my się, że użyt­kow­ni­cy nie poj­mą zmien­ne­go roz­mia­ru su­wa­ka […]”. Dopiero po­ja­wie­nie się Win­dows 95 spro­wa­dzi­ło pro­por­cjo­nal­ne su­wa­ki „pod strze­chy”.

Paski przewijania w Windows 3.0 i 95
Dwa po­ko­le­nia pas­ków prze­wi­ja­nia: w Win­dows 3.0 (po le­wej) wiem tyl­ko, że jes­tem gdzieś w po­ło­wie treś­ci; pa­sek Win­dows 95 (po pra­wej) do­kład­nie po­ka­zu­je, że w oknie mieś­ci się oko­ło jed­nej czwar­tej ca­ło­ści do­ku­men­tu

Trzecia funk­cja jest rea­li­zo­wa­na w dość oczy­wis­ty obec­nie spo­sób (choć nie zaw­sze w his­torii pa­ska prze­wi­ja­nia tak by­wa­ło). Strzałki na oby­dwu koń­cach pa­ska po­zwa­la­ją prze­mieś­cić się w jed­ną z dwóch stron o jed­ną jed­nost­kę in­for­mac­ji (ko­mór­kę ar­ku­sza, wiersz tek­stu). Kliknięcie ob­sza­ru wokół su­wa­ka prze­miesz­cza – w za­leż­noś­ci od im­ple­men­tac­ji – al­bo o jed­ną po­jem­ność ok­na we wska­za­ną stro­nę, al­bo bez­po­śred­nio w miej­sce od­po­wia­da­ją­ce w do­ku­men­cie klik­nię­tej po­zyc­ji pa­ska. Przeciąga­nie su­wa­ka po­zwa­la swo­bod­nie prze­miesz­czać się po za­war­toś­ci do­ku­men­tu, częs­to z dyna­micz­nym pod­glą­dem in­for­mac­ji znaj­du­ją­cej się w da­nym po­ło­że­niu.


Niestety, pa­sek prze­wi­ja­nia w ta­kiej po­sta­ci co­raz częś­ciej jest za­stę­po­wa­ny roz­wią­za­niem du­żo mniej funkcjo­nal­nym. Zaczęło się od te­le­fo­nów ko­mór­ko­wych, gdzie zwyk­łe pas­ki prze­wi­ja­nia nie spraw­dzi­ły się: zaj­mu­ją spo­rą część ma­łe­go ekra­nu i są trud­nym ce­lem do tra­fie­nia nie tyl­ko pal­cem, ale rów­nież ry­si­kiem. W sys­te­mach iOS, An­droidWin­dows Mobile do­ku­men­ty prze­wi­ja się do­ty­ko­wo, a bie­żą­ca po­zyc­ja jest po­ka­zy­wa­na je­dy­nie chwi­lo­wo, w trak­cie prze­wi­ja­nia.

Niestety, ten po­mysł – wpro­wa­dzo­ny nie­ja­ko z ko­niecz­noś­ci w nie­wiel­kich urzą­dze­niach ste­ro­wa­nych do­ty­ko­wo – pró­bu­je się prze­nieść też na kom­pu­te­ry sta­cjo­nar­ne i prze­noś­ne. Wciąż są one ste­ro­wa­ne za po­mo­cą kla­wia­tu­ry i my­szy, nie do­ty­czy ich za­tem prob­lem do­kład­no­ści wska­zy­wa­nia ma­łych przy­cis­ków do­ty­kiem. Służą też za­zwy­czaj do prze­twa­rza­nia du­żo ob­szer­niej­szych do­ku­men­tów, w przy­pad­ku któ­rych bar­dzo istot­na jest do­kład­na wie­dza o tym, ja­ka jest bie­żą­ca po­zyc­ja wzglę­dem po­cząt­ku i koń­ca.

W wie­lu przy­pad­kach brak peł­no­praw­ne­go pa­ska prze­wi­ja­nia ucho­dzi pła­zem, gdyż każ­da mysz jest obec­nie wy­po­sa­żo­na w rol­kę. Co jed­nak po­cząć, gdy chce się prze­wi­nąć do­ku­ment w po­zio­mie? Niektó­rzy sko­rzy­sta­ją z prze­chy­łu rol­ki, in­ni sięg­ną po kla­wisz Shift, a resz­ta bę­dzie mu­sia­ła po­lo­wać na wą­ski, ukry­wa­ją­cy się po­zio­my pa­sek prze­wi­ja­nia.

Co gor­sza, brak pa­ska jest prob­le­mem na­wet wte­dy, gdy nie chce­my prze­wi­jać za­war­toś­ci ok­na. W star­szych śro­do­wis­kach gra­ficz­nych drob­ny ruch gał­ki ocz­nej wy­star­czał by oce­nić, w ja­kim miej­scu do­ku­men­tu znaj­du­je się wi­docz­ny frag­ment i w któ­rą stro­nę moż­na go prze­wi­jać. Obecnie trze­ba w tym ce­lu al­bo zbli­żyć wskaź­nik my­szy do kra­wę­dzi ok­na – po­ja­wi się wte­dy na­kład­ka pa­ska prze­wi­ja­nia – al­bo wręcz za­cząć prze­wi­jać okno. Krótko mó­wiąc: aby do­wie­dzieć się, czy czyn­ność jest w ogó­le moż­li­wa do wy­ko­na­nia, na­le­ży… za­cząć ją wy­ko­ny­wać.


Zjawiskiem po­wią­za­nym z za­ni­kiem pas­ków prze­wi­ja­nia jest po­ja­wia­nie się stron WWW im­ple­men­tu­ją­cych prze­wi­ja­nie bez koń­ca. Czytasz tekst i gdy już do­cie­rasz do je­go koń­ca, po­ja­wia się throb­ber in­for­mu­ją­cy o ko­mu­ni­kac­ji z ser­we­rem i po chwi­li na koń­cu stro­ny po­ja­wia­ją się no­we treś­ci. I tak bez koń­ca: gdy tyl­ko do­cie­ra się do ostat­niej wia­do­moś­ci lub koń­ca ar­ty­ku­łu, po­ni­żej po­ja­wia­ją się no­we in­for­mac­je, cza­sem zu­peł­nie nie­zwią­za­ne z tym, co się czy­ta­ło.

W dzi­siej­szych cza­sach nad­miar in­for­mac­ji nie jest już prob­le­mem unie­moż­li­wia­ją­cym ko­rzy­sta­nie z ich źród­ła. Załado­wa­nie do­dat­ko­wych in­for­mac­ji (i re­klam…) nie spo­wol­ni kom­pu­te­ra ani nie za­trzy­ma po­bie­ra­nia in­nych da­nych z Sieci. Mimo to, nie jest to do­bra prak­ty­ka:

Nie prze­szka­dza mi za bar­dzo, jak wy­glą­da­ją pas­ki prze­wi­ja­nia — o ile nie przy­bie­ra­ją ja­kiejś ab­sur­dal­nej po­sta­ci. Ważne, by istnia­ły, sku­tecz­nie speł­nia­jąc ich trzy wy­mie­nio­ne wcześ­niej pod­sta­wo­we funk­cje. Ważne też, by nikt im w tym nie prze­szka­dzał, pro­jek­tu­jąc treś­ci któ­rych ob­szer­ność jest zmien­na i trud­na do osza­co­wa­nia. Wygląda jed­nak na to, że już nie­dłu­go mo­że przyjść czas po­żeg­na­nia się z ni­mi.


Na tej stronie najbardziej lubię artykuły odnoszące się do historii informatyki – dobrze jest poczytać o stosowanych dawniej rozwiązaniach. Życzę pomyślności w Nowym Roku i kolejnych ciekawych tekstów.
Cieszę się, że moje artykuły 'retro' cieszą się uznaniem. Choć przyznam, że często ich pisanie nie jest celem samym w sobie, a – jak na przykład tutaj – pretekstem, by 'ponarzekać' na niektóre nowe tendencje, które według mnie niszczą coś, co istnieje od lat i sprawdza się doskonale.

Swoją drogą, muszę pomyśleć o nowym tagu 'Retro', by móc zgrupować tego typu teksty.

No i oczywiście, jestem zawsze otwarty na propozycję tematów artykułów – również z kategorii 'retro'.
Jak pomyślałem, tak zrobiłem i jest już dostępny tag 'Retro'. Polecam kliknąć pole tagu nad tytułem artykułu i przeglądnąć wszystkie artykuły, które dotyczą tematyki retro :)
Dziękuję, tag na pewno się przyda przy poszukiwaniach artykułów o zamierzchłych czasach. :)
Oj retro, retro, jak dawno mnie tu nie było ;)