RSS

Jak aplikować na stanowisko programisty

Liczba odsłon: 436

Jeżeli szu­kasz no­wej – lub pierw­szej – pra­cy w sek­to­rze IT, mam dla Cie­bie do­brą wia­do­mość. Rynek wciąż po­trze­bu­je no­wych pro­gra­mis­tów, a w nie­któ­rych mia­stach je­dy­nym spo­so­bem, by za­trud­nić pro­gra­mis­tę, jest prze­ko­na­nie go do zre­zyg­no­wa­nia z po­przed­niej pra­cy. Mimo to, nikt nie za­trud­ni oso­by, któ­ra nie dys­po­nu­je pod­sta­wo­wy­mi umie­jęt­noś­cia­mi lub do­star­czy nie­czy­tel­ne lub nie­kom­plet­ne CV. Poniższy ar­ty­kuł za­wie­ra po­ra­dy, któ­re po­mo­gą Ci sku­tecz­nie apli­ko­wać na sta­no­wis­ko pro­gra­mis­ty.

Źródło: www.pexels.com

Praca w sek­to­rze IT wy­ma­ga bar­dzo sze­ro­kiej wie­dzy. Programisty nie moż­na uczyć fa­chu do­pie­ro po przy­ję­ciu go do pra­cy, gdyż na­by­cie na­wet pod­sta­wo­wych umie­jęt­no­ści mo­że za­jąć ca­łe mie­sią­ce. Cechy cha­rak­te­ru ułat­wia­ją­ce pro­gra­mo­wa­nie nie są też po­wszech­ne i nie­któ­re oso­by, jak­kol­wiek cięż­ko by pró­bo­wa­ły, mo­gą nie zmie­nić swo­je­go spo­so­bu myś­le­nia na wy­ma­ga­ny pod­czas pro­gra­mo­wa­nia.

Aby zdo­być pra­cę ja­ko pro­gra­mis­ta, trze­ba prze­de wszyst­kim nim być. Ale na­wet ktoś, kto na­uczył się już pro­gra­mo­wa­nia i uwa­ża, że po­ra­dzi so­bie z co­dzien­nym „ko­dze­niem”, mo­że nie przejść przez si­to re­kru­ta­cji. Mimo bo­wiem bra­ków pra­cow­ni­ków na ryn­ku, pra­co­daw­cy nie zmniej­sza­ją swo­ich wy­ma­gań i bar­dzo skru­pu­lat­nie od­dzie­la­ją tych, któ­rzy po­tra­fią pro­gra­mo­wać od tych, któ­rym się to tyl­ko wy­da­je.

Zanim za­tem wy­ślesz swo­je CV, przy­go­tuj się od­po­wied­nio, aby nie od­paść w przed­bie­gach i nie zmar­no­wać szan­sy. W po­niż­szym tekś­cie przed­sta­wiam dzia­ła­nia, któ­re po­wi­nien przed­się­wziąć kan­dy­dat po­waż­nie myś­lą­cy al­bo o zdo­by­ciu pierw­sze­go za­trud­nie­nia, al­bo o rych­łej zmia­nie pra­cy. Propozycje te opra­co­wa­łem na pod­sta­wie swo­ich do­świad­czeń z pro­wa­dze­nia pro­ce­sów rek­ru­ta­cyj­nych.

1. Naucz się do­brze jed­ne­go ję­zy­ka pro­gra­mo­wa­nia

Pracodaw­cy szu­ka­ją za­zwy­czaj oso­by, któ­ra ma do­sko­na­le opa­no­wa­ny do­kład­nie je­den ję­zyk pro­gra­mo­wa­nia. W ze­szłym ro­ku naj­częś­ciej po­szu­ki­wa­ni byli pro­gra­miś­ci Java­Script, Java, PHPC#. Jeżeli na­uczysz się do­brze jed­ne­go z tych czte­rech ję­zy­ków, masz du­żą szan­sę na zna­le­zie­nie za­trud­nie­nia.

Pamiętaj, że dla każ­de­go ję­zy­ka po­wsta­ło wie­le osnów pro­gra­mis­tycz­nych (ang. frame­work). Sposób pro­gra­mo­wa­nia mo­że zna­czą­co róż­nić się po­mię­dzy ni­mi, a na­by­cie bieg­łoś­ci w jed­nej z nich mo­że za­jąć wie­le mie­się­cy na­wet oso­bie świet­nie zna­ją­cej sam ję­zyk pro­gra­mo­wa­nia. Na przy­kład, na sta­no­wis­ko pro­gra­mis­ty Java­Script pra­co­daw­ca mo­że po­szu­ki­wać osób zna­ją­cych bi­blio­te­ki Angular, Vue.js lub React, a na sta­no­wis­ko pro­gra­mis­ty Java mo­że być po­szu­ki­wa­na oso­ba zna­ją­ca śro­do­wis­ko Java EE lub Spring. Podobnie jak w przy­pad­ku ję­zy­ka pro­gra­mo­wa­nia, mu­sisz bar­dzo kon­kret­nie wy­brać swój ob­szar spec­ja­li­zac­ji.

2. Znaj po­bież­nie in­ne ję­zy­ki

Nieco wbrew te­mu, co na­pi­sa­łem po­wy­żej, war­to byś znał – choć po­bież­ne – in­ne ję­zy­ki pro­gra­mo­wa­nia oraz osno­wy pro­gra­mi­stycz­ne niż ten, któ­ry ma być Two­ją spec­ja­li­zac­ją. Poszerza to ho­ry­zon­ty i ułat­wia wpro­wa­dza­nie do włas­nych pro­gra­mów roz­wią­zań, któ­rych nie ma w sto­so­wa­nym przez Cie­bie ję­zy­ku, pod­czas gdy w in­nych są do­stęp­ne stan­dar­do­wo.

Ponadto, pro­gra­mis­ta nig­dy nie mo­że być pew­ny swo­jej przy­szło­ści. Dziś mo­żesz pro­gra­mo­wać w ję­zy­ku PHP, za trzy la­ta mo­że bę­dziesz pi­sał w Java­Script, a za ko­lej­ne czte­ry — w no­wym, dziś jesz­cze nie­istnie­ją­cym ję­zy­ku. Bycie spec­ja­li­stą na da­nym po­lu nie ozna­cza, że w pew­nym mo­men­cie nie trze­ba bę­dzie stać się spec­ja­li­stą na in­nym.

Dla przy­kła­du, swo­ją na­ukę pro­gra­mo­wa­nia za­czy­na­łem od ję­zy­ków BASICasem­ble­ra. Później wy­spec­ja­li­zo­wa­łem się w ję­zy­ku Pascal i przez wie­le lat uży­wa­łem wy­łącz­nie nie­go. Następ­nie, zgod­nie z tren­da­mi obo­wią­zu­ją­cy­mi na ryn­ku, opa­no­wa­łem ję­zy­ki C i C++. Od pię­ciu lat pra­cu­ję jed­nak ja­ko pro­gra­mis­ta ję­zy­ka Java i w tym ję­zy­ku się te­raz spec­ja­li­zu­ję, utrzy­mu­jąc przy tym zdo­by­tą wcześ­niej do­brą zna­jo­mość C++ oraz – zgrub­ną – kil­ku in­nych ję­zy­ków.

Uczenie się wie­lu ję­zy­ków pro­gra­mo­wa­nia mo­że wy­da­wać się trud­nym i cza­so­chłon­nym za­ję­ciem. Na szczęś­cie jed­nak w pro­gra­mo­wa­niu obo­wią­zu­je re­gu­ła in­duk­cyj­na, zgod­nie z któ­rą zna­jo­mość jed­ne­go ję­zy­ka pro­gra­mo­wa­nia zna­czą­co ułat­wia na­ukę ko­lej­ne­go. Na pew­nym po­zio­mie roz­wo­ju za­wo­do­we­go wy­star­czy w cią­gu jed­ne­go dnia po­znać re­gu­ły pro­gra­mo­wa­nia w no­wym ję­zy­ku, by od ra­zu za­cząć pi­sać po­praw­ne i uży­tecz­ne pro­gra­my.

3. Poznaj ję­zyk an­giels­ki

Jeżeli chcesz być efek­tyw­nym pro­gra­mis­tą, mu­sisz znać ję­zyk an­giels­ki. Wszystkie istot­ne ma­teria­ły, włą­cza­jąc w to po­rad­ni­ki, do­ku­men­tac­ję, blo­gi, vlogi oraz książ­ki, są na­pi­sa­ne w ję­zy­ku an­giels­kim. Jest on tak po­wszech­ny, że pro­gra­miś­ci z ca­łe­go świa­ta, nie­za­leż­nie od ich ję­zy­ka oj­czy­ste­go, publi­ku­ją ma­teria­ły al­bo wy­łącz­nie po an­giel­sku, al­bo rów­no­leg­le z tłu­ma­cze­niem.

W więk­szoś­ci przy­pad­ków wy­star­czy umie­jęt­ność spraw­ne­go czy­ta­nia tek­stów anglo­ję­zycz­nych. Niektóre fir­my wy­ma­ga­ją jed­nak, by we­wnętrz­na do­ku­men­tac­ja pro­gra­mi­stycz­na, od nazw pod­pro­gra­mów i zmien­nych aż po ko­men­ta­rze Javadoc, rów­nież by­ła za­pi­sy­wa­na po an­giel­sku. W ta­kim przy­pad­ku du­żo zys­kasz, je­że­li umiesz rów­nież po­praw­nie pi­sać w tym ję­zy­ku.

Niektóre pro­jek­ty, rea­li­zo­wa­ne rów­no­leg­le przez ze­spo­ły z wie­lu kra­jów, wy­ma­ga­ją od pro­gra­mis­tów sku­tecz­ne­go po­ro­zu­mie­wa­nia się w ję­zy­ku an­giels­kim. Jeżeli sta­no­wis­ko pra­cy, na któ­re apli­ku­jesz, wią­że się z ta­ki­mi obo­wiąz­ka­mi, przy­go­tuj się na roz­mo­wę po an­giel­sku al­bo w cza­sie roz­mo­wy rek­ru­ta­cyj­nej, al­bo – przez te­le­fon – jesz­cze przed umó­wie­niem się na nią.

4. Naucz się ko­rzy­stać z re­po­zy­to­riów

Kiedyś re­po­zy­to­riów uży­wa­ły tyl­ko du­że gru­py pro­gra­mis­tów współ­pra­cu­ją­ce w ra­mach kor­po­ra­cji. Dzisiaj jest to pod­sta­wo­we na­rzę­dzie pra­cy nie tyl­ko wszyst­kich, na­wet naj­mniej­szych przed­się­biorstw i ze­spo­łów pro­gra­mis­tycz­nych, ale też in­dy­wi­dual­nych pro­gra­mis­tów.

Standardem jest obec­nie git. Jest to opro­gra­mo­wa­nie dar­mo­we, sze­ro­ko wy­ko­rzys­ty­wa­ne i da­ją­ce ogrom­ne moż­li­woś­ci. Ceną za to jest nie­co skom­pli­ko­wa­ny spo­sób ko­rzy­sta­nia z bar­dziej za­awan­so­wa­nych funk­cji. Na szczęś­cie w Inter­ne­cie znaj­dziesz mnóst­wo dar­mo­wych oraz ko­mer­cyj­nych kur­sów i po­rad­ni­ków, włą­cza­jąc w to ofi­cjal­ny.

W przy­pad­ku po­je­dyn­cze­go pro­gra­mis­ty re­po­zy­to­rium po­rząd­ku­je pra­cę i uczy me­to­dycz­ne­go uzu­peł­nia­nia funkcjo­nal­noś­ci i usu­wa­nia błę­dów. Przede wszyst­kim na­ucz się za­kła­dać re­po­zy­to­rium, umie­szczać w nim no­we zmia­ny, a tak­że usu­wać, co­fać i sca­lać zmia­ny. Opanuj też two­rze­nie ga­łę­zi ko­du, prze­łą­cza­nie się mię­dzy ni­mi, prze­no­sze­nie zmian do in­nych ga­łę­zi oraz sca­la­nie ga­łę­zi. Pamiętaj, by zmia­ny w re­po­zy­to­rium by­ły moż­li­wie ma­łe i obej­mo­wa­ły je­den ele­ment funkcjo­nal­noś­ci lub jed­ną po­praw­kę błę­du. Możesz na­wet wrzu­cać ja­ko od­dziel­ne zmia­ny część swo­jej pra­cy, jesz­cze nie kom­pi­lu­ją­cą się po­praw­nie — o ile ro­bisz to na ga­łę­zi ro­bo­czej, a po­szcze­gól­ne zmia­ny sca­lisz na ko­niec w jed­ną, cał­ko­wi­cie po­praw­ną.

O po­trze­bie sto­so­wa­nia re­po­zy­to­rium przy wspól­nej pra­cy dwóch lub wię­cej pro­gra­mis­tów nad tym sa­mym ko­dem nie ma w ogó­le co dy­sku­to­wać. W ta­kim śro­do­wis­ku po­trzeb­na jest do­dat­ko­wo umie­jęt­ność co naj­mniej klo­no­wa­nia zdal­nych re­po­zy­to­riów i syn­chro­ni­zo­wa­nia zmian po­mię­dzy ni­mi.

Wiele firm wy­ko­rzys­tu­je obec­nie sys­te­my CI, któ­rych ob­słu­ga wy­ma­ga do­dat­ko­wych umie­jęt­no­ści. Jeżeli jed­nak znasz pod­sta­wy, szyb­ko po­ra­dzisz so­bie z nau­ką sys­te­mu prze­glą­du ko­du lub ob­słu­gi po­to­ku ciąg­łe­go sca­la­nia zmian. Pracodaw­ca i tak bę­dzie za­chwy­co­ny, że nie mu­si po­świę­cać cza­su swo­ich pra­cow­ni­ków na ucze­nie Cię pod­sta­wo­wych po­le­ceń git.

5. Naucz się za­rzą­dzać cza­sem

Najważniej­szym, a za­ra­zem naj­bar­dziej ogra­ni­czo­nym za­so­bem, ja­kim dys­po­nu­ją pro­gra­miś­ci oraz przed­się­bior­stwa in­for­ma­tycz­ne, jest czas. Ktoś, kto za­rzą­dza nim efek­tyw­niej niż in­ni, od ra­zu zys­ku­je prze­wa­gę nad kon­ku­ren­cją.

Podsta­wo­wą umie­jęt­no­ścią w tym za­kre­sie, któ­rą po­wi­nie­neś za­tem po­siąść, jest ob­słu­ga no­wo­czes­nych ka­len­da­rzy elek­tro­nicz­nych, ta­kich jak Google Calendar lub Micro­soft Outlook. Musisz mieć na­wyk re­jest­ro­wa­nia w ka­len­da­rzu wszyst­kich rea­li­zo­wa­nych za­dań oraz jak naj­szyb­sze­go za­pi­sy­wa­nia li­sty za­dań do wy­ko­na­nia w kon­kret­ne dni w przy­szło­ści.

Prawie każ­da więk­sza fir­ma in­for­ma­tycz­na wy­ko­rzys­tu­je ja­kiś sys­tem po­zwa­la­ją­cy zle­cać za­da­nia pro­gra­mis­tom oraz re­jes­tro­wać czas ich wy­ko­ny­wa­nia. Przykła­dem dar­mo­we­go, otwar­te­go sys­te­mu te­go ty­pu jest Redmine. Poświęć mu tro­chę cza­su, by na roz­mo­wie kwa­li­fi­ka­cyj­nej móc się po­chwa­lić, że znasz choć je­den sys­tem ob­słu­gi za­dań. Zresztą, Redmine świet­nie się spraw­dza przy reali­zo­wa­niu włas­nych, nie­ko­mer­cyj­nych pro­jek­tów. Będzie też jak zna­lazł w mo­men­cie, gdy ze­chcesz zre­zyg­no­wać ze sta­łe­go za­trud­nie­nia i pra­co­wać ja­ko „wol­ny strze­lec” (ang. free­lan­cer) lub „kon­sul­tant” (ang. con­sul­tant).

6. Uczestnicz w świe­cie on-line

Zanim wy­bie­rzesz się na pierw­szą roz­mo­wę kwa­li­fi­ka­cyj­ną, za­dbaj o swo­ją obec­ność w świe­cie on-line. Pracodaw­cy zu­peł­nie ina­czej trak­tu­ją kan­dy­da­tów, któ­rzy po­ka­zu­ją swo­je osiąg­nię­cia w Sieci. Pamiętaj jed­nak, że to broń obo­siecz­na: po­da­nie nie­praw­dzi­wych in­for­mac­ji dys­kwa­li­fi­ku­je kan­dy­da­ta, a nis­ka ja­kość opu­bli­ko­wa­nych ma­teria­łów mo­że po­dać w wątp­li­wość po­ziom zna­jo­moś­ci da­ne­go te­ma­tu, któ­rym w swo­im CV rek­la­mu­je się kan­dy­dat.

Chwalić moż­na się dzia­łal­no­ścią on-line róż­ne­go ty­pu, na przy­kład:

Najle­piej, je­że­li dzia­łal­ność, któ­rą się chwa­lisz, jest ściś­le po­wią­za­na ze sta­no­wis­kiem, na któ­re apli­ku­jesz. Nie jest to jed­nak ob­li­ga­to­ryj­ne. Samo uczest­nic­two w te­go ty­pu dzia­ła­niach po­ka­zu­je ot­war­tość kan­dy­da­ta i je­go wy­so­kie za­an­ga­żo­wa­nie. Prowadzenie blo­ga lub ka­na­łu YouTube ozna­cza przy­naj­mniej ogól­ne obez­na­nie w świe­cie me­diów elek­tro­nicz­nych. Wystąpienia, na­wet do­ty­czą­ce in­ne­go ob­sza­ru wie­dzy, są dla pra­co­daw­cy in­for­mac­ją, że kan­dy­dat nie boi się wy­stę­po­wać przed wi­dow­nią, po­tra­fi pro­wa­dzić pre­zen­tac­je i ma roz­wi­nię­te zdol­no­ści in­ter­per­so­nal­ne.

Zanim pój­dziesz na swo­ją pierw­szą roz­mo­wę kwa­li­fi­ka­cyj­ną uwzględ­nij to, że nie­któ­rzy pra­co­daw­cy we­ry­fi­ku­ją ogól­ną obec­ność kan­dy­da­tów w Sieci, rów­nież w ser­wi­sach spo­łecz­no­ścio­wych. Upewnij się, że nie pre­zen­tu­jesz tam nic, co dla rek­ru­te­ra sta­no­wi­ło­by syg­nał ostrze­gaw­czy. Przynależ­ność do grup ty­pu „szlach­ta nie pra­cu­je” lub chwa­le­nie się im­pre­za­mi trwa­ją­cy­mi do ra­na mo­gą zna­czą­co zmniej­szyć Twoje szan­se. Dobrze by też by­ło, by Twoja obec­ność w Sieci by­ła spój­na z li­stą hob­by, któ­rą po­da­jesz w CV.

Od pierw­sze­go dnia po­szu­ki­wa­nia pra­cy za­dbaj też o obec­ność w pro­fes­jo­nal­nych sie­ciach spo­łecz­no­ścio­wych, ta­kich jak LinkedIn lub Golden­Line. Wypełnij do­kład­nie swój pro­fil i uważ­nie uzu­peł­nij li­stę swo­ich umie­jęt­no­ści oraz od­noś­ni­ków do ma­teria­łów, któ­ry­mi chcesz się chwa­lić pra­co­daw­com. Miarą ja­koś­ci Twojej pra­cy bę­dzie licz­ba rek­ru­te­rów, któ­rzy nie­dłu­go po­tem po­pro­szą Cię o do­da­nie ich do Twojej sie­ci kon­tak­tów. Nie wy­klu­czo­ne też, że in­te­re­su­ją­ce ofer­ty pra­cy do­sta­niesz właś­nie od jed­ne­go (lub jed­nej) z nich.

7. Dołącz do grup te­ma­tycz­nych

Pracodaw­cy szu­ka­ją osób, któ­re są „na bie­żą­co” z naj­now­szy­mi roz­wią­za­nia­mi i kon­cep­cja­mi. Najprost­szym spo­so­bem, by nie wy­paść z obie­gu, jest uczest­ni­cze­nie w spot­ka­niach ty­pu meet-up, or­ga­ni­zo­wa­nych przez wie­le firm oraz nie­za­leż­nych grup.

Uczestnictwo w ta­kich spot­ka­niach naj­częś­ciej nie wią­że się z żad­ny­mi kosz­ta­mi, a moż­na z nich wy­nieść mnóst­wo wie­dzy o sto­so­wa­niu osnów pro­gra­mis­tycz­nych, roz­wią­zy­wa­niu ty­po­wych prob­le­mów lub ko­rzy­sta­niu z na­rzę­dzi. Chcesz na­uczyć się ko­rzy­sta­nia z re­po­zy­to­riów, pi­sa­nia apli­kac­ji w Angular lub pra­cy zgod­nie z me­to­do­lo­gią TFD? Wejdź na Meetup.com, Spotkania-IT lub Crossweb i po­szu­kaj spot­ka­nia w Twojej oko­li­cy. Ba, je­że­li spot­ka­nie jest gdzieś da­lej, mo­że się op­ła­cać za­pła­cić za do­jazd — to i tak ma­ła ce­na za prze­ka­zy­wa­ną dar­mo­wo wie­dzę.

W przy­pad­ku ser­wi­su Meetup.com war­to roz­wa­żyć za­ło­że­nie kon­ta. Po okreś­le­niu ob­sza­ru Twoich za­in­te­re­so­wań li­sta spot­kań pla­no­wa­nych w Twojej oko­li­cy bę­dzie filt­ro­wa­na tak, aby pre­zen­to­wać tyl­ko te, któ­re mo­żesz fak­tycz­nie chcieć od­wie­dzić. Dodatkowo, po­wia­do­mie­nia o nich bę­dą przy­cho­dzi­ły bez­po­śred­nio na Two­ją skrzyn­kę pocz­to­wą.

Spotkania te­go ty­pu ma­ją też dru­gie dno, któ­re mo­że Cię za­in­te­re­so­wać. Przy ich okaz­ji moż­na częs­to zwie­dzić biu­ra fir­my, po­roz­ma­wiać z pra­cow­ni­ka­mi, uzys­kać in­for­mac­je o pro­wa­dzo­nych pro­ce­sach re­kru­ta­cji lub wręcz zło­żyć CV. Nie mu­szę chy­ba wspo­mi­nać, jak po­zy­tyw­nie świad­czy o kan­dy­da­cie za­miesz­czo­na w CV in­for­mac­ja o obec­no­ści na kil­ku ostat­nich spot­ka­niach or­ga­ni­zo­wa­nych przez tę fir­mę.

8. Przygotuj do­bre CV

Przygoto­wa­nie do­bre­go CV to sztu­ka. Nie ma też jed­no­znacz­ne­go prze­pi­su na suk­ces, gdyż każ­da fir­ma, a na­wet każ­dy rek­ru­ter mo­gą zwra­cać uwa­gę na in­ny za­kres in­for­mac­ji oraz ina­czej rea­go­wać na for­mę gra­ficz­ną.

Spokojnie moż­na przy­jąć jed­nak na­stę­pu­ją­ce za­ło­że­nia:

9. Rozpoznaj po­tenc­jal­ne­go pra­co­daw­cę

Zanim wy­ślesz po­da­nie o pra­cę, poz­naj spe­cy­fi­kę swo­je­go po­tenc­jal­ne­go pra­co­daw­cy. Wysyłane CV mu­si być do niej ściś­le do­sto­so­wa­ne. Rekrute­rzy bar­dzo ne­ga­tyw­nie re­agu­ją na hur­to­wo wy­sy­ła­ne do­ku­men­ty apli­ka­cyj­ne, nie no­szą­ce żad­ne­go śla­du in­dy­wi­dual­ne­go do­pa­so­wa­nia do fir­my, dla któ­rej szu­ka­ją pra­cow­ni­ków. Sam spot­ka­łem się z przy­pad­kiem, że na­de­sła­ne CV za­wie­ra­ło w not­ce praw­nej naz­wę zu­peł­nie in­nej fir­my.

W ra­mach do­sto­so­wa­nia prze­gląd­nij za­tem:

Jeszcze istot­niej­sze jest przy­go­to­wa­nie się do roz­mo­wy kwa­li­fi­ka­cyj­nej. Twoje przy­zna­nie się do bra­ku choć­by pod­sta­wo­wych in­for­mac­ji o przy­szłym pra­co­daw­cy na pew­no zro­bi złe wra­że­nie na rek­ru­te­rze. Nawet, je­że­li masz do czy­nie­nia z nie­wiel­ką fir­mą, war­to og­ląd­nąć jej stro­nę WWW, prze­czy­tać pro­fil dzia­łal­no­ści i prze­stu­dio­wać port­fo­lio zrea­li­zo­wa­nych wdro­żeń. Jeżeli fir­ma sprze­da­je ja­kieś pro­duk­ty, po­szu­kaj klien­tów, któ­rzy z nich ko­rzy­sta­ją. Wszystkie te in­for­mac­je zwięk­szą Twoje szan­se na roz­mo­wie, ale też po­zwo­lą Ci upew­nić się, czy fak­tycz­nie chcesz pra­co­wać w da­nej fir­mie.

10. Przygotuj się na ty­po­we py­ta­nia

Pytania, ja­kie do­sta­niesz na roz­mo­wie kwa­li­fi­ka­cyj­nej za­le­żą od oso­by, któ­ra bę­dzie ją prze­pro­wa­dza­ła. Istotny jest też cha­rak­ter fir­my. W ma­łych fir­mach roz­mo­wa bę­dzie krót­ka, treś­ci­wa i naj­praw­do­po­dob­niej bar­dzo me­ry­to­rycz­na. Z kolei w przy­pad­ku du­żych przed­się­biorstw i kor­po­ra­cji mu­sisz być przy­go­to­wa­ny na wie­lo­eta­po­wą rek­ru­tac­ję, któ­rej pierw­sze eta­py bę­dą pro­wa­dzi­li spe­cja­li­ści do spraw HR, sła­biej orien­tu­ją­cy się w kwes­tiach tech­nicz­nych.

Typowe py­ta­nia „mięk­kie”, któ­rych mo­żesz się spo­dzie­wać w cza­sie roz­mo­wy, to:

  1. „Gdzie się Pani/Pan wi­dzi za n lat?”
    Celem py­ta­nia jest stwier­dze­nie, czy kan­dy­dat myś­li o roz­wo­ju oraz usta­le­nie kie­run­ku je­go aspi­rac­ji. Swoją od­po­wie­dzią mu­sisz po­ka­zać, że chcesz uczyć się no­wych tech­no­lo­gii, opra­co­wy­wać archi­tek­tu­rę opro­gra­mo­wa­nia i uczest­ni­czyć w więk­szych i bar­dziej wy­ma­ga­ją­cych pro­jek­tach. Nie wol­no jed­nak „prze­strze­lić”. Jeżeli fir­ma szu­ka am­bit­nych pro­gra­mis­tów a Ty od­po­wiesz, że chcesz w przy­szło­ści szko­lić in­nych pra­cow­ni­ków lub kie­ro­wać ze­spo­łem, mo­żesz al­bo za­punk­to­wać, al­bo za­prze­paś­cić swo­je szan­se. Niektó­rzy rek­ru­te­rzy od­bio­rą to bo­wiem ja­ko przy­zna­nie się, że tak na­praw­dę chcesz pra­co­wać ja­ko szko­le­nio­wiec lub kie­row­nik, a apli­kac­ja na sta­no­wis­ko pro­gra­mis­ty jest tyl­ko tym­cza­so­wym roz­wią­za­niem.
  2. „Jaki był Pani/Pana naj­więk­szy suk­ces?”
    Celem py­ta­nia jest stwier­dze­nie, czy da­na oso­ba by­ła po­ży­tecz­nym uczest­ni­kiem ze­spo­łów, w któ­rych pra­co­wa­ła. Przygotuj za­tem do­brą od­po­wiedź po­ka­zu­ją­cą, że dzię­ki Tobie ja­kiś pro­jekt za­koń­czył się suk­ce­sem. Alterna­tyw­nie, mo­żesz też opo­wie­dzieć o suk­ce­sie zwią­za­nym ze swo­im hob­by, co z jed­nej stro­ny uwia­ry­god­ni li­stę za­in­te­re­so­wań, a z dru­giej — mo­że sta­no­wić za­czą­tek bez­piecz­niej­szej dla Cie­bie roz­mo­wy o te­ma­cie, w któ­rym się do­brze czu­jesz.
  3. „Jaka by­ła Pani/Pana naj­więk­sza po­raż­ka?”
    Celem py­ta­nia jest okreś­le­nie, jak da­na oso­ba ra­dzi so­bie z prob­le­ma­mi i wy­cią­ga z nich wnios­ki. Przykła­dem mo­że być opra­co­wa­nie pro­gra­mu dla zna­jo­mej fir­my, po któ­re­go do­star­cze­niu oka­za­ło się, że li­sta wy­ma­ga­nych zmian jest tak dłu­ga, że pro­gram na­le­ża­ło­by w za­sa­dzie na­pi­sać cał­ko­wi­cie od no­wa i w efek­cie współ­pra­ca zo­sta­ła zer­wa­na. Taką opo­wieść moż­na jed­nak za­koń­czyć stwier­dze­niem, że wy­ciąg­nę­ło się z te­go na­ucz­kę, że wszyst­kie wy­ma­ga­nia klienta mu­szą być ja­sno usta­lo­ne przed przy­stą­pie­niem do pierw­szych prac pro­gra­mis­tycz­nych. Rekruter od­czy­ta to ja­ko syg­nał, że kan­dy­dat po­peł­nia błę­dy, ale uczy się na nich. Oczywiś­cie, nie wy­myś­laj ta­kiej hi­sto­ryj­ki, lecz wy­bierz coś ze swo­ich do­świad­czeń z okre­su nau­ki, wcześ­niej­szej pra­cy lub reali­zac­ji włas­nych pro­jek­tów.
  4. „Jak ra­dzi so­bie Pani/Pan ze stre­sem?”
    Celem py­ta­nia mo­że być stwier­dze­nie, czy da­na oso­ba jest w sen­sow­nym sto­pniu od­por­na na stres. Praca w sek­to­rze IT jest stre­su­ją­ca, na­wet na po­zio­mie junior deve­lo­per. Kandydat, któ­ry je otrzy­ma po­wi­nien jed­nak de­li­kat­nie wy­ba­dać, czy przy­pad­kiem nie zna­czy to, że pra­cow­ni­kom da­nej fir­my usta­la się nie­real­nie krót­kie ter­mi­ny reali­zo­wa­nia zle­co­nych za­dań.
  5. „Czy wo­li Pani/Pan pra­co­wać sa­mo­dziel­nie, czy w ze­spo­le?”
    Celem py­ta­nia jest okreś­le­nie tak zwa­nych kom­pe­ten­cji spo­łecz­nych kan­dy­da­ta, czy­li umie­jęt­no­ści współ­pra­cy w ra­mach ze­spo­łu. Progra­mo­wa­nie jest za­ję­ciem in­dy­wi­dual­nym i spo­koj­nie moż­na się przy­znać, że pre­fe­ru­je się pra­cę w po­je­dyn­kę. Nie wol­no jed­nak pójść w żad­ną skraj­ność. Jeżeli nie po­wiesz nic o swo­ich umie­jęt­no­ściach pra­cy w ze­spo­le, rek­ru­ter weź­mie Cię za od­lud­ka, któ­ry bę­dzie uni­kał ze­brań i mo­no­sy­la­ba­mi zby­wał współ­pra­cow­ni­ków i kie­row­ni­ków. Z kolei je­że­li opo­wiesz, że uwiel­biasz ciąg­le roz­ma­wiać z ludź­mi, rek­ru­ter mo­że na­brać po­dej­rzeń, że w go­dzi­na­ch pra­cy łat­wiej bę­dzie Cię zna­leźć w po­ko­ju soc­jal­nym lub przy biur­ku ko­le­gi lub ko­le­żan­ki, niż na przy­dzie­lo­nym Ci sta­no­wis­ku.

12. Bądź so­bą

W cza­sie roz­mo­wy kwa­li­fi­ka­cyj­nej nie sta­raj się uda­wać ko­goś, kim nig­dy nie jes­teś. Oczywiś­cie, mu­sisz spra­wiać po­waż­ne, pro­fes­jo­nal­ne wra­że­nie, jed­nak sta­raj się nie od­bie­gać od swo­je­go co­dzien­ne­go za­cho­wa­nia. Poważne od­stęps­twa wyj­dą na jaw w cza­sie okre­su prób­ne­go i mo­gą spo­wo­do­wać, że mi­mo pod­pi­sa­nia umo­wy, Twoja karie­ra u da­ne­go pra­co­daw­cy skoń­czy się du­żo szyb­ciej, niż pla­nu­jesz. Co gor­sza, z du­żo po­waż­niej­szy­mi kon­sek­wen­cja­mi, niż mo­że się wy­da­wać. Kandydat od­rzu­co­ny w pro­ce­sie re­kru­ta­cji mo­że częs­to li­czyć na dru­gą szan­sę pod­czas ko­lej­ne­go na­bo­ru — szcze­gól­nie, je­że­li pod­nie­sie swo­je kwa­li­fi­ka­cje. Ktoś, kto za­koń­czył pra­cę i zo­sta­wił po so­bie nie­mi­łe wra­że­nie, nig­dy nie bę­dzie po­now­nie bra­ny pod uwa­gę.

Co da­lej?

Stosowa­nie się do po­wyż­szych rad po­win­no zna­czą­co zwięk­szyć Twoje szan­se na wszyst­kich eta­pach pro­ce­su re­kru­ta­cji. Oczywiś­cie, nie ozna­cza to pew­ne­go za­trud­nie­nia. Każdy pra­co­daw­ca ma in­ne wy­ma­ga­nia, in­ny spo­sób we­ry­fi­ko­wa­nia „mięk­kich” i „twar­dych” umie­jęt­no­ści oraz in­ne po­dejś­cie do for­mal­nej stro­ny pro­ce­su re­kru­ta­cji.

Zachęcam Was do dzie­le­nia się swo­imi do­świad­cze­nia­mi oraz uwa­ga­mi w ko­men­ta­rzach, a tak­że do za­da­wa­nia py­tań do­ty­czą­cych re­kru­ta­cji, na któ­re nie zna­leź­liś­cie od­po­wie­dzi w tekś­cie.


Beautiful women for sex in your town: https://is.gd/getsexinyourcity59100