Plik wymiany nie potrzebuje czyszczenia

Liczba odsłon: 25

Pisałem już o tym, lecz ten temat pojawia się na tyle często, że warto wspomnieć o nim raz jeszcze. Chodzi o plik wymiany w systemie Windows i jego zawartość, którą niektórzy polecają usuwać (zerować) co każde uruchomienie systemu (jest do tego odpowiedni wpis w rejestrze) lub okresowo, by zapewnić szybsze uruchamianie się i działanie systemu operacyjnego.

Jest to typowy przykład mitu nie mającego żadnych podstaw. Ci, którzy polecają czyszczenie pliku wymiany (co trwa paręnaście dobrych sekund, za każdym razem spowalniając zauważalnie zamykanie systemu) nie wiedzą najwyraźniej, że system operacyjny nigdy nie korzysta ze starej zawartości pliku wymiany. To, co znajduje się w tym pliku podczas uruchamiania systemu traktowane jest jako bezwartościowe śmieci i nadpisywane nowymi, użytecznymi danymi w czasie pracy; z kolei te użyteczne dane przestają mieć jakiekolwiek znaczenie w momencie zakończenia lub przerwania pracy systemu, gdyż po kolejnym uruchomieniu cały podsystem pamięci wirtualnej i tak rozpoczyna swoją pracę w „punkcie zero”.

Podkreślam zatem raz jeszcze: nie da się przyspieszyć systemu przez czyszczenie pliku wymiany. To, czy w tym pliku znajdują się same zera, czy śmieci z czasu poprzedniego uruchomienia nie ma najmniejszego znaczenia.