Być popularnym bez Internetu, część druga

Liczba odsłon: 10

Kontynuuję serię zapoczątkowaną wczoraj narzekaniem na brak serwisu internetowego Kasi Cichopek. Dzisiaj dostanie się aktorce z innego serialu.

Kaja Paschalska dysponuje co prawda własną, funkcjonującą już od dłuższego czasu stroną WWW, można ją jednak traktować jako przykład jak nie należy projektować serwisów. Strona nie skaluje się wraz z rozmiarem okna przeglądarki, ma mdłą kolorystykę, a aktualizacje następują w odstępach miesięcznych (lub rzadziej) i czasem ograniczają się do kilku tylko słów. Brak kalendarium najbliższych wydarzeń z jej udziałem, galeria urywa się w pewnym momencie bez dalszych aktualizacji a link do forum jest ukryty i nie działa. Krótko mówiąc, całość wyraźnie trąci amatorszczyzną.

Morał? Nie wystarczy uruchomienie serwisu WWW — trzeba dbać o jego aktualizację i rozwój. I trzeba liczyć się z tym, że będzie to co najmniej tak pracochłonne, jak sam rozruch strony.