Powalona modernizacja starego rupiecia

Liczba odsłon: 201

Jakiś czas temu na grupie dyskusyjnej pl.comp.pecet ujrzałem tytuł wątku jak w temacie tego wpisu. Taka ekspresyjna krytyka procesu modernizacji bardzo mnie zaciekawiła, wczytałem się zatem głębiej i nagle dotarło do mnie, że omawiana modernizacja nie jest powalona a... powolna!

Podobieństwo wyrazów to tylko jedna sprawa. Wyraz „powolna” jest w tym kontekście zupełnie nie na miejscu i być może był to jeden z powodów, dla których źle przeczytałem tytuł wiadomości.

Modernizacja bowiem rzadko jest powolna. Powolność odpowiada co prawda małemu tempu, poświęceniu dużej ilości czasu, ale w sposób ciągły. Powolna modernizacja oznacza zatem co najwyżej bardzo spowolnione wyjmowanie elementów z komputera, wkładanie nowych albo – w ostateczności – wleczenie się do sklepu noga za nogą, w tempie dwóch kroków na minutę.

Autorowi chodziło natomiast o modernizację rozciągniętą w czasie, tudzież podzieloną na etapy. Modernizacja nie miała się powoli ciągnąć bez przerwy, lecz zachodzić w wielu etapach.

Każdemu może zdarzyć się „językowa wpadka”, ale zawsze należy starać się, by wypowiedź była jednoznaczna, jasna i elegancka. Szczególnie, jeżeli mówimy o komputerach.