RSS

Ewolucja okien w Windows

Liczba odsłon: 69

W zasadzie już na samym początku rozwoju techniki okien same okna przybrały znajomy nam kształt. Choć różniły się wyglądem i położeniem elementów sterujących, użytkownik znający okienkowe interfejsy użytkownika z jednej implementacji mógł względnie szybko znaleźć się i w drugiej. O to przecież w tym wszystko właśnie chodziło: aby szkolenie ograniczyć do minimum, wykorzystując do granic możliwości intuicję i jednorodność.

Niektórzy producenci oprogramowania wzięli sobie wręcz za punkt honoru jak najdłuższe utrzymywanie spójnego wyglądu okien. Na przykład, jedynie zaawansowani użytkownicy systemu Mac OS byliby prawdopodobnie w stanie „na oko” podać numer wersji systemu prezentowanego na wydruku czy obrazku, a osoba zaznajomiona z Systemem 6 czy 7 prawdopodobnie nie czułaby się obco po nagłym zaciągnięciu przed ekran najnowszego Macintosha z Mac OS X 10.3. Podobnie było z systemem AmigaOS czy środowiskiem GEM.

Co innego z Windows. Z różnych powodów, a w szczególności technicznych i prawnych, pierwsze wersje środowiska Windows dysponowały ubogą szatą graficzną, wzorowaną – w miarę możliwości – na Mac OS. Kolejne wersje mogły coraz mniej oszczędnie traktować przestrzeń ekranu i wykorzystywać coraz więcej kolorów. W efekcie okna Windows 1.0 przypominają jedynie w zarysie te obecne w Viście (jak i okna wszystkich środowisk graficznych na świecie).

Poniższy artykuł prezentuje najważniejsze kroki w ewolucji okien Windows, pokrótce omawiając zmiany wprowadzone w każdej z wersji.

Windows 1.x

Środowisko Windows 1.0 dość późno osiągnęło swój finalny wygląd. Pierwsze wersje testowe miały znacznie uboższą grafikę, minimum elementów graficznych (ikon) i niestandardowych czcionek. Również menu aplikacji, do którego obecności w każdym oknie jesteśmy dzisiaj przyzwyczajeni, było u dołu ekranu i miało postać przypominającą raczej stare wersje edytora Microsoft Word, niż obecne Windows.

Windows 1.x

Finalna wersja była znacznie bliższa dzisiejszym wyobrażeniom Windows. W lewym górnym rogu okna znajdowało się – opatrzone dosyć abstrakcyjną ikoną – menu sterujące okienka. Nagłówek był rysowany dowolnym kolorem, jednak tytuł okna zawsze znajdował się na czarnym tle. Pasek menu aplikacji znajdował się w naturalnym dla nas miejscu, również paski przewijania zawartości okna miały całkiem zwyczajny wygląd.

Rzuca się w oczy brak przycisków minimalizacji i maksymalizacji okna. Zamiast nich w obu rogach prawej części okna znajdują się uchwyty umożliwiające zmianę jego rozmiarów. Na skutek potyczek prawnych z firmą Apple, Microsoft został zmuszony do zastosowania równego podziału powierzchni ekranu na okna (podział kafelkowy), bez możliwości nakładania okien na siebie. Funkcje minimalizacji i maksymalizacji można było oczywiście wywołać w razie potrzeby z menu sterującego.

Okna Windows 1.x były bardzo zwarte: wszystkie elementy zajmowały minimum potrzebnego miejsca. Powodem była mała rozdzielczość karty graficznej CGA (640×200 punktów w trybie czarno-białym), skutkująca nie tylko małą pojemnością ekranu, ale też koniecznością stosowania dużych (a mimo to mało czytelnych) czcionek. Prezentowany powyżej obrazek odpowiada wyglądowi okien wyświetlanych przez kartę graficzną EGA; w przypadku karty CGA Windows wyglądało o wiele prościej.

Windows 2.x

W wersji 2.0 środowiska Windows firma Microsoft zaryzykowała konfliktem sądowym z Apple i wprowadziła możliwość dowolnego, nakładkowego przemieszczania okien. Przeprojektowano też środowisko z myślą o nowych kartach graficznych EGA i VGA, dysponujących znacznie wyższą rozdzielczością grafiki oraz szerszymi możliwościami barwnymi.

Windows 2.x

Wokół okna po raz pierwszy pojawiła się gruba ramka, umożliwiająca przeciąganie dowolnej krawędzi w celu zmiany rozmiaru okna (wydzielone narożniki pozwalały zmieniać rozmiary od razu w dwóch kierunkach). Menu sterujące przybrało postać poziomego paska, odpowiadającego wizerunkowi klawisza spacji (otwieranie menu sterującego następuje od tego czasu poprzez naciśnięcie kombinacji Alt+Spacja). Pasek tytułowy pozostał – jak w Windows 1.0 – dwuczęściowy: barwę tła wybierało się dowolnie, jednak tytuł okna zawsze wyświetlany był czarno na białym.

Dzięki przeniesieniu funkcji zmiany rozmiaru z osobnego przycisku na ramkę, w zwolnionym prawym górnym rogu pojawić się mogły przyciski minimalizacji i maksymalizacji okna. W dolnym prawym rogu ostało się osobne pole, dzięki któremu najczęściej używany kierunek zmiany rozmiaru okna był łatwiej dostępny.

Menu aplikacji zostało wyposażone w podkreślenia sygnalizujące skróty klawiszowe; stało się też nieco mniej zwarte i zatłoczone. Kolorystyka menu jak i całego okna uległa uspokojeniu, choć trudno powiedzieć, by stała się bardziej elegancka.

Windows 3.x

Windows w wersji 3.0 nie stanowiło znaczącego postępu technicznego w stosunku do poprzednika, jednak nowoczesny i elegancki wygląd po raz pierwszy uczynił to środowisko popularnym.

Windows 3.x

Wygląd okien w Windows 3.0 został zoptymalizowany pod kątem karty graficznej VGA. Ramka została wysmuklona a czarne tło tytułu okna zlikwidowane. Usunięto też bijące po oczach tło menu aplikacji i denerwujący wzorek z pasków przewijania.

Dzięki wzrostowi mocy obliczeniowej przeciętnego komputera, w wersji 3.0 – po raz pierwszy w Windows – główną czcionką interfejsu graficznego była czcionka proporcjonalna. Umożliwiło to zmieszczenie większej ilości czytelnego tekstu na takiej samej powierzchni ekranu.

Menu sterujące okna nie zmieniło się znacząco w stosunku do poprzedniej wersji, zyskując jedynie szare tło. Zgodnie z zaleceniami norm Common User Access, menu sterujące nie otrzymało – przysługującego jedynie przyciskom – pseudotrójwymiarowego wyglądu, tak charakterystycznego dla Windows 3.0. Zyskały go jednak przyciski minimalizacji i maksymalizacji oraz przyciski pasków przewijania.

Wygląd okien w wersji 3.0 Windows uważam osobiście za najładniejszy wśród wszystkich wersji. Łączy on wysoką czytelność (kontrastowe barwy, jednobarwne powierzchnie, wyraźne krawędzie) z elegancją i subtelnością. Ten sam styl graficzny (z drobnymi zmianami) wykorzystano we wszystkich odmianach Windows z rodziny 3.x (3.0, 3.1, 3.11, 3.2, Windows NT 3.1 i NT 3.5).

Windows 4.x: Windows 95, 98, NT 4.0, Me

Po latach prac nad następcą Windows 3.11 produkt finalny musiał odróżniać się wyraźnie od poprzedników, by fascynować użytkowników i wzbudzać ożywienie w redakcjach czasopism publikujących wydruki zawartości ekranu nowego systemu. Postanowiono posunąć znacznie dalej pseudotrójwymiarowy wygląd, czyniąc go podstawą interfejsu użytkownika.

Windows 4.x

Osobna, wyraźna ramka wokół okna została zmieniona na pseudotrójwymiarową obwódkę bez wyraźnie zaznaczonej funkcji ani wydzielonych rogów. Menu sterujące okna straciło swój jednolity wygląd na rzecz ikony dowolnie wybieranej przez aplikację; pozytywną stroną tej zmiany jest wyraźna identyfikacja okna z aplikacją, negatywną — strata powiązania między menu a otwierającą go kombinacją klawiszy. Tytuł okna przestał być wyświetlany centralnie, pojawiając się bezpośrednio na prawo od menu sterującego.

W prawym górnym rogu okna – gdzie dotychczas znajdowały się tylko przyciski minimalizacji i maksymalizacji – pojawił się osobny przycisk zamykania okna. Jego obecność należy ocenić pozytywnie, choć z drugiej strony dotychczasowy, trudniejszy sposób dostępu do funkcji zamykania okna zapobiegał przypadkowym zamknięciom. Zdecydowaną wadą jest natomiast umieszczenie przycisku maksymalizacji pomiędzy przyciskami minimalizacji i zamykania okna: niecelne kliknięcie może zamiast maksymalizacji zamknąć okno.

Menu aplikacji, umieszczone na pseudowypukłym tle, stało się mniej kontrastowe (i – z powodu mniejszej czcionki – nieco mniej czytelne). Zachowano za to wyraźną krawędź obszaru klienckiego okna. Powrócił też osobny element służący do łatwiejszej zmiany rozmiaru okna, wyświetlany w prawym dolnym rogu okna (choć jego obecność zależy od obecności paska stanu lub pasków przewijania oraz dobrej woli programisty).

Paski przewijania nie zmieniły się znacząco, stały się jednak – po raz pierwszy w Windows – proporcjonalne. Dzięki temu rozmiar suwaka ściśle odzwierciedla stosunek rozmiaru obszaru wyświetlanego do rozmiaru obszaru wysuniętego za krawędzie okna.

Począwszy od systemów Windows 98 (rodzina 16/32-bitowa) oraz 2000 (rodzina NT) wprowadzono jedyną poważniejszą zmianę w wyglądzie okien: dwubarwne tło paska tytułu okna. Obie skrajne barwy (pomiędzy którymi generowane było płynne przejście kolorystyczne) były do dowolnego wyboru przez użytkownika.

Interfejs graficzny Windows 95 jest ogólnie nieco oszczędniejszy (jeżeli chodzi o wykorzystywaną powierzchnię ekranu) od zastosowanego w Windows 3.x, choć okupiono to nieco mniejszą czytelnością (mniejszy kontrast, mniejszy rozmiar czcionek). Jest jednak wyraźnie bardziej atrakcyjny dla przeciętnego użytkownika i to zapewniło mu obecność we wszystkich kolejnych wydaniach Windows aż do dnia dzisiejszego (choć w systemach Windows XP i Vista stanowi tylko jedną z opcji).

Windows 5.x: Windows XP

Windows XP, jako pierwsza wersja spajająca cechy „konsumenckich” i „korporacyjnych” wersji Windows, musiała oferować nowy wygląd, zachowując również jako opcję dotychczasowy styl graficzny. Programiści zdecydowali się zatem wyposażyć system w opcjonalną usługę zmieniającą wygląd okien, której wyłączenie przywraca wygląd znany z Windows 2000.

Windows 5.x

Nowy wygląd nie wprowadza żadnych zmian funkcjonalnych w stosunku do Windows 95. Wszystkie elementy sterujące nieco powiększono, dostosowując sie do rosnącej rozdzielczości kart graficznych montowanych w przeciętnej klasy komputerach. Okna udekorowano też wieloma płynnymi przejściami barwnymi sugerującymi wypukłości, cienie i połysk.

Nowy styl graficzny Windows XP pogłębił niestety w pewnym stopniu wady interfejsu Windows 95: wszystkie trzy przyciski znajdujące się w prawym górnym rogu okna zostały rozdzielone takimi samymi, niezbyt szerokimi odstępami, zaś ramka służąca do zmiany rozmiaru okien stała się jeszcze bardziej wąska (a fakt, że spełnia ona w ogóle jakąś funkcję może być dla początkujących użytkowników tajemnicą).

Windows 6.x: Vista

Następca Windows XP znajdował się w pracach ponad pięć lat. Przez ten czas jednak nie zmieniono drastycznie wyglądu systemu; ba, wykorzystano wręcz istniejącą usługę umożliwiającą zmianę wyglądu okien i na klasyczne okienka rodem z Windows 95 nałożono nowy motyw graficzny.

Windows 6.x

Jeżeli nie zwrócić uwagi na inną kolorystykę i nieco inne proporcje elementów okna, nie widać różnic w stosunku do Windows XP. Jedynie w jednym z trzech dostępnych motywów graficznych (Basic, Standard, Aero) obramowanie okna wraz z paskiem tytułu staje się półprzezroczyste. Widać też jeszcze większą ilość ozdobników elementów graficznych w postaci płynnych przejść barwnych symulujących wypukłości i lśnienie. Dotyczy to w szczególności menu aplikacji, które straciło jeszcze bardziej na czytelności.

W trybach StandardAero jeszcze bardziej pogłębiono wadę interfejsu Windows 95, likwidując odstępy między przyciskami minimalizacji, maksymalizacji i zamykania okna; powiększono również ten ostatni.

Podsumowanie

W początkowym okresie swojego rozwoju środowisko Windows stopniowo zyskiwało na elegancki i funkcjonalności. Ubogość wersji 1.0 spowodowana była małymi możliwościami sprzętu (niska rozdzielczość graficzna, mała ilość pamięci operacyjnej, konieczność pracy bez dysku twardego) oraz ograniczeniami patentowymi. W wersji 2.0 z jednej strony ograniczenia sprzętowe już tak nie doskwierały, z drugiej zaś zdecydowano się na konflikt prawny z Apple, korzystając z niektórych opatentowanych rozwiązań. Wersja 3.0 stanowiła apogeum rozwoju, doprowadzając klasyczny wygląd okien Windows do najbardziej eleganckiej i subtelnej postaci.

Od tego momentu względy marketingowe przysłoniły kwestie ergonomiczne i estetyczne. Każda kolejna wersja Windows wprowadzała coraz więcej elementów pseudotrójwymiarowych, nawet w miejscach, w których nie miało to uzasadnienia. Później proste, bazujące na odcieniach szarości elementy pseudotrójwymiarowe zastąpiono barwnymi, wypełnionymi przejściami tonalnymi. W najnowszych wersjach do interfejsu graficznego wprowadzono szeroko przezroczystość oraz silne kontrasty między obramowaniem okna a jego zawartością.

Sądząc po historii rozwoju wyglądu okien, kolejne wersje Windows raczej nie będą pod tym względem rewolucyjne. Należy się spodziewać coraz szerszego stosowania przezroczystości oraz animacji sygnalizujących wskazywanie elementów interfejsu wskaźnikiem myszy. Niestety, choć tego typu atrakcje zwiększają atrakcyjność interfejsu użytkownika, nie mają większego wpływu na efektywność pracy, często ją wręcz spowalniając.


Na przykład, jedynie zaawansowani użytkownicy systemu Mac OS byliby prawdopodobnie w stanie „na oko” podać numer wersji systemu prezentowanego na wydruku czy obrazku, a osoba zaznajomiona z Systemem 6 czy 7 prawdopodobnie nie czułaby się obco po nagłym zaciągnięciu przed ekran najnowszego Macintosha z Mac OS X 10.3. Podobnie było z systemem AmigaOS czy środowiskiem GEM.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem intencję autora, ale jeśli tu chodzi o "jednorodność" wyglądu – to akurat z AmigaOS sprawa wygląda zupełnie inaczej. Ogólny schemat wyglądu jest oczywiście podobny (większa zmiana była między Workbenchem 1.x a 2.x, między 2.x a 3.x prawie wcale, a nowy 4.x też tylko nieco "upiększono"), ale AmigaOS jest w wysokim stopniu podatny na zmiany wyglądu. Dotyczy to w bardzo dużym stopniu ikon – każdy może mieć jakie chce w zasadzie, a często jest taka sytuacja, iż program jest dostarczany z kilkoma ikonami do wyboru. Zresztą popatrzcie na screeny użytkowników: http://www.ppa.pl/graffiti/index.php?kategoria=1 , a tu jest filmik prezentujący Amigę (chodzi o model 1000, ale po wypuszczeniu była "beznumerkowa"): http://www.youtube.com/watch?v=IS-NYK-8KL0 . Pamiętajcie, to był rok 1985...
Chodziło mi o to, że zasada działania interfejsu (oraz w sporej części wygląd) są niezmienione. Elementy sterujące okien są takie same w wersjach 1.x, 2.x, 3.x i 4.x. Nawet wyglądają bardzo podobnie. Podobne są zasady porządkowania okien w warstwach (dosyć specyficzne dla AmigaOS).
Generalnie ktoś, kto pamięta AmigaOS z wersji na przykład 1.3, poradzi sobie bez problemu z wersją 3.0 na przykład, a i pewnie od razu pozna, że to ten sam system w innej wersji.
Odstepy miedzy przyciskami minimalizacji, maksymalizacji i zamykania okna sa problemem jedynie Autora tekstu. One nie moga wplywac na funkcjonalnosc, poniewaz nie mozemy przez brak odstepow np. niechcaco wcisnac dwoch przyciskow naraz. To jedynie element stylistyki. Problem moze stanowic wielkosc przyciskow. Pozdrawiam!
Przypominam, że myszką nie da się trafić dokładnie w konkretny piksel. Zawsze jest pewna tolerancja kilkupikselowa. Czasem nawet większa, gdy myszka działa niezbyt pewnie. Dlatego elementy o destrukcyjnym działaniu powinny być wyraźnie odsunięte od innych. I nie jest to li tylko moje widzimisię, ale zasada projektowania interfejsów użytkownika (i – kiedyś – element HIG firmy Apple).
Ciekawy artykuł, miło się czyta, a i screeny bardzo przydatne, gratz :)
Nie wiem jakie autor ma doświadczenie w programowaniu GUI (ta tolerancja kilkupikselowa mnie trochę zaskoczyła w kontekście WINDOWS). Artykulik ładny, ale pomijający trochę aspektów GUI – pamiętajmy, że na to składają się także ikony, paski, menu; nie tylko dekoracja okien – z resztą i to autor opisał nieco pobierznie (w Win98 zostały wprowadzone gradienty na paskach tytułu, WinME był bardziej cukierkowy, a z kolei W2k3 też okna wyglądały nieco inaczej). Z resztą Vista z .NET 3.5 jest wyposażona w kilka Theme'sów (począwszy od Win95 można dowolnie to sobie podmieniać) http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa358533.aspx
Artykuł był ukierunkowany tylko i wyłącznie na kształt okien i jest to wyraźnie zaznaczone w streszczeniu. Nie wiem zatem skąd myśl, że miałby opisywać całe GUI.