RSS

(Nie)polscy operatorzy komórkowi

Liczba odsłon: 7

Od czasu, gdy sieć tele­fonii ko­mór­ko­wej Idea zmie­ni­ła naz­wę na Orange nie wiem, czy mam ją wy­ma­wiać jako orange (w końcu jes­teś­my w Polsce), orąż (bo to chyba fran­cus­ka firma) czy orendż (tak chyba jest wy­ma­wia­na w rek­la­mach). I choć nigdy nie pa­ła­łem do Idei go­rą­cym uczu­ciem, zmiana naz­wy tylko po­gor­szy­ła mój sto­su­nek do tej sieci.

Te­raz w śla­dy Idei być może pój­dą po­zos­ta­łe sieci tele­fonii ko­mór­ko­wej. Wraz z wy­ku­py­wa­niem konsorc­jów przez za­gra­nicz­nych gi­gan­tów tej branży Era może zmie­nić nazwę na T-Mobile, a Plus — na Vodafone.

Ro­zu­miem, że nowo­czes­ny biznes nie po­ra­dzi sobie bez zewnętrz­nego kapi­tału, inwes­to­wa­nego w małe firmy przez wielkie przed­się­bior­stwa. Ro­zu­miem nawet, że w celu zwięk­sze­nia zys­ków ci ma­lucz­cy mogą zos­tać wy­ku­pie­ni przez du­żych, aby wszystkie op­łaty tra­fiały na wspól­ne kon­to, a wy­datki uległy zmniej­sze­niu. Nie rozu­miem jednak, dla­czego w celu pro­mo­wa­nia nazwy firmy likwi­duje się lokal­ne, polsko­języcz­ne naz­wy sieci, od lat obecne na rynku i od lat wal­czące o renomę.


Żeby polski oddział mógł płacić centrali za prawa do nazwy (czyt: transferować zyski poza Polskę) ?
Ja za takie poglądy jestem wyzywany na pewnych grupach usenetowych od antysemitów albo debili. Cóż, cieszę się, że oczy się powoli otwierają
1. To tylko przypuszczenie.
2. To pewnie nie jest jedyny powód.
3. Co ma to wspólnego z antysemityzmem?

Zadałem moje pytanie nieco prowokacyjnie. Można domniemywać, że znacznie ważniejszym powodem byłaby chęć zachowania jednolitej marki we wszystkich krajach EU. On the second thought, to jest prawie na pewno ważniejszy powód ;-)
W dodatku bezmyślnie przepisałem idiotyczną prawicową kliszę. Problemem nie jest transfer zysków "poza Polskę": jeżeli pan Zenek ma w Warszawie warsztat samochodowy a mieszka w Londynie, to niech sobie transferuje na zdrowie. Problemem byłoby wysysanie zysków ze spółki podległej która jest notowana na giełdzie. Naruszałoby to mianowicie interesy jej akcjonariuszy, polskich i zagranicznych.