RSS

Neostrada TP będzie szybsza... tylko po co?

Liczba odsłon: 20

„Od 8 stycznia każdy klient Telekomunikacji Polskiej będzie mógł promocyjnie i za darmo zwiększyć szybkość transmisji danych usługi neostrada tp [...]” — informuje portal Interia.pl. Świetnie, tylko... po co?

O ile użytkownicy najtańszych opcji usługi naprawdę zyskają na takiej promocji (przeskok ze 128 czy 256 Kbps na 1 Mbps to nie przelewki), to przyspieszenie z 1 Mbps do 2 Mbps przyniesie niewielki zysk, a z 2 Mbps do 6 Mbps — absolutnie nic. Wiele serwerów ma bowiem ustawione limity przepustowości dla pojedynczego klienta lub... nie ma po prostu wystarczająco wydajnego łącza, by obsłużyć kilku użytkowników pobierających 6 Mbps danych. Należy też pamiętać, że podane szybkości łącz nie są gwarantowane: uzyska się je tylko jeżeli dostępna jest przepustowość w danym węźle lub w dalszej części sieci szkieletowej. Łatwo jest zaoferować 6 Mbps przepustowości setce użytkowników, trudno jednak zapewnić im 600 Mbps pasma w sieci szkieletowej...

Wraz z szybkością Neostrady nie zmieniają się jednak limity ilości pobieranych danych i tu jest cały spryt pomysłu Telekomunikacji Polskiej. Użytkownicy korzystający tylko z usług WWW czy poczty elektronicznej będą cieszyli się o kilkanaście milisekund szybszym otwieraniem stron WWW lub o kilka sekund krótszym czasem pobierania poczty, lecz nie wygenerują większego ruchu, niż przed promocją. Za to gdy promocja już się skończy, będą bardziej chętni zapłacić więcej za szybsze łącze, doświadczywszy już uroków kilku megabitów mknących przewodem. Z kolei ci, którzy najchętniej widzieliby u siebie w domu megabitowe łącza – czyli osoby wymieniające się plikami ze znajomymi i korzystające z serwisów P2P – po wygenerowaniu ruchu jak dotychczas (a nastąpi to jeszcze szybciej, niż na wolniejszym łączu) zostaną „zwolnieni” do żółwiej prędkości kilkudziesięciu kilobitów. Ponieważ zaś koszt przełączenia infrastruktury DSL jest znikomy, a koszt utrzymania sieci nie zmieni się, TP SA osiągnie swój cel — cel marketingowy.


Tu chodzi o odzyskanie pieniędzy, które idą na kary jakie nakłada UKE na TP SA. Same limity i transfer są śmiesznie niskie i niezrozumiałe, nawet te zapowiadane. Oby 11 postępować Pani Anny S. z UKE jak najszybciej weszło w życie i dobiło ten moloch. Przy okazji to nie wiadomo czy dojdzie do zapowiadanych zmian w podwyższaniu transferów.